1. Jak nazywa się bohaterka, która najczęściej ponawia się w twojej głowie, skąd pomysł na jej imię?
- Nazywa się Sher Gatiss. Imię wzieło się od "Sherlocka" - miała być kobieta, tak więc "Sher", które wymawia się podobnie do "Cherry" - słówko po angielsku znaczące "wiśnia"- tylko przez "sz" :). Dlaczego "Gatiss"? Aktor grający Mycrofta (moja ulubiona postać z "Sherlocka"), a zarazem scenarzysta i producent tego zacnego serialu nazywa się Mark Gatiss, taki to powód nazwania Sher jego nazwiskiem jest (Nazywam się Yoda. Mistrz Yoda.)
- Mam ich wiele... "Coś się kończy, coś się zaczyna..." A. Sapkowskiego (seria "Wiedźmin"), "Z wiarygodnych żródeł wiem, że nie mam serca" S. Holmes w "Sherlocku", "Ginęli ludzie!" Sherlock Holmes "Tak to już z nimi JEST!!!" Jim Moriaty, dla ciekawskich cytaty z "Sherlocka" pochodzą z końcówki odcinka 3 serii 1.
- No więc to było tak.
- Mama mnie woła. Jakiś Sherlock w telewizji! Idę do pokoju, gdzie jest mama. O borze iglasty! To jest genialny serial!
- Czytam coś na fanfiction.net... Opowiadanie po części z jakiś wiadomości... A może by tak...
- Cóż... Nie zarzucę tu żadną Stephanie Meyer... Powiem tak. Moffat, Gatiss, Thompson.
- Co ja tam ostatnio... Powiedzmy, że ostatnią bardzo dobrą przeczytaną książką było "Starship; Bunt"
- Rozczarowała to złe określenie. Zdegustowała, sprawiła trudność w czytaniu... Jedyną taką książką w moim życiu, którą skończyłam był be(znadzieja)stseller #1 - "Kod Leonarda da Vinci". Jeśli jeszcze nie czytałeś, nie rób tego! - książka liczy 560 stron, rozdziałów ma 105
+ prolog i epilog. Nawet ja piszę dłuższe!
- Mam to gdzieś na piśmie, w jakimś mailu. Słowem wyjaśnienia. Pierwszym blogiem, który założyłam sama, była, jest i będzie, "Wojna Żartów", o Harrym Potterze. Oryginalnie nazwa brzmiała
"Finite Incantatem", ale, gdy założyłam tego bloga, postanowiłam ją skrócić.
- Jeśli tak to chyba tylko nieświadomie, aczkolwiek Sherlock przypomina trochę mojego brata... A ja Mycrofta :) Pozatym każda postać jest "moja" - odpowiadam za nią na sms-y, kreuję ich odpowiedzi w różnych sytuacjach, wczuwam się w nich, dodaję trochę swojego charakteru...
- Nie... Teraz tylko "Wojnę" piszę na komputerze. Ba! Na krytarzach mojej szkoły często można zobaczyć nastolatkę wpatrzoną w ekran swojego smartphona i coś zawzięcie na nim piszącą, podczas schodzenia ze schodów...
- Szczerze... Zadziwił mnie start tego bloga... Zawsze jest po pięć komentarzy... To motywuje... Ale sami czytelnicy jakby stoją w miejscu... Nikogo nie przybywa... Dlatego, jeśli możecie, to proszę rozsławiajcie mojego bloga na wszelkie możliwe sposoby!
- Szablon.